W tym dziale prześwietlamy dla Was warte polecenia powieści kryminalne.
Nowa powieść Pawła Jaszczuka kryminałem nie jest. Choć tajemnic i sensacyjnych wątków w niej nie brakuje. Autor zabiera czytelnika w podróż po świecie fantazji i niedopowiedzeń, miesza przeszłość z teraźniejszością, sporządzając smakowity literacki koktajl.
Bardzo lubię czytać książki, których akcja rozgrywa się w znanej mi scenerii. Po wakacjach spędzonych w Chałupach z chęcią więc sięgnęłam po debiutancką powieść Piotra Mularczyka – Tomasz Ford. Bez powrotu, która osadzona jest właśnie w tej helskiej wsi, pobliskich miejscowościach i samym Trójmieście.
To, że w powieści występuje trup, nie od razu robi z niej kryminał. I choć w Miłości, zazdrości i arszeniku wątki sensacyjne jak najbardziej występują, dla mnie jest to przede wszystkim powieść obyczajowa. Taka to lekka, wakacyjna lektura.
Pełne seksu, nadmiernej przemocy, komiksowych chwytów rodem z filmów Tarantino dotychczasowe powieści Gai Grzegorzewskiej to, w porównaniu do Grobu, bajki na dobranoc dla grzecznych dzieci. Najnowsza książka najciekawszej polskiej Autorki kryminałów ostatnich lat przenosi nas w mroczne zakątki Krakowa, który, jak w piosence Myslovitz, „...jeszcze nigdy tak jak dziś/Nie miał w sobie takiej siły” i mocy przykuwania uwagi czytelnika do ostatniej strony.
Zimowy morderca Krystyny Kuhn to nie jest lekka powieść na letnie popołudnie. Tematyka jest tu ciężka i poważna, jednak mimo to nie sposób się od tego kryminału oderwać. Pasjonująca historia z wątkiem wojennym w tle przykuwa uwagę Czytelnika do ostatniej strony. Choć wpadki Autorce się przydarzają.
Wyobraźcie sobie, że ktoś Wam najbliższy zniknął. Wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Co robicie? Szukacie pomocy policji, prywatnego detektywa, wyspecjalizowanych fundacji? Sami próbujecie go znaleźć? Wpadacie w panikę, rozpacz, nie dowierzacie, gubicie się w domysłach? A najgorsza jest niepewność. Wszystkie te emocje i sam proces poszukiwania zaginionej osoby opisała Joanna Opiat-Bojarska w powieści Gdzie jesteś, Leno?
Dawno z taką przyjemnością nie czytałam kryminału! Pierwsza wydana w Polsce powieść francuskiego pisarza, Georgesa Flipo, jest lekka, zabawna i sympatyczna. A postać komisarz Viviane Lancier to gwarancja sukcesu całej serii – bo historii kryminalnych z tą paryska policjantka w roli głównej ma być na szczęście więcej.
Ornitofobia, czyli strach przed ptakami, to nie żadne wymysły. Wiem, co mówię. Widząc na chodniku gołębia, przechodzę na drugą stronę ulicy. Kiedy wróbel przeleci mi nad głową, kulę się. A gdy kiedyś na studiach do sali wleciał ptak, schowałam się pod ławkę. Możecie się śmiać, ale takim jak ja, uczucia atakowanych przez pierzaste stwory bohaterów filmu Hitchcocka, towarzyszą na co dzień. Debiutancka powieść Maxa Bentowa w swoim ptasim obrzydlistwie prześciga nawet samego mistrza suspensu. Po tej lekturze jeszcze długo będą mnie nawiedzać nocne koszmary.
Marta Zaborowska debiutuje z rozmachem – wielowątkową powieścią odwołującą się do najlepszych tradycji kryminału. Uśpienie czyta się z zapartym tchem, podejrzewa wszystkich o wszystko, a na końcu i tak zostaje się koncertowo wykiwanym przez Autorkę. Czegóż chcieć więcej? Może tylko kolejnej części przygód komisarz Julii Krawiec.
Niezwykłe są kryminały Yrsy Sigurðardóttir. Choć na ich końcu znajdziemy zawsze logiczne wyjaśnienie zagadki, to nim tam dotrzemy, Autorka otacza nas mgłą magicznej atmosfery, która występuje chyba tylko na tej szerokości geograficznej - w krainie wulkanów, gejzerów i padającego poziomo deszczu.