W tym dziale prześwietlamy dla Was warte polecenia powieści kryminalne.
„Gambit zabójcy” to rasowy dreszczowiec szpiegowsko-polityczny, w którym pojawiają się tematy służb specjalnych, wielkiej polityki, walki o wpływy i dużych pieniędzy. To pierwsza odsłona przygód tercetu w składzie: oficer tajnych służb Joe Dempsey, wzięty prawnik Michael Devlin oraz dziennikarka telewizyjna Sara Truman. Bohaterowie muszą stawić czoła nieobliczalnym spiskowcom, którzy terrorem próbują wywrócić do góry nogami brytyjską scenę polityczną i wywołać międzynarodowy skandal.
Jack Reacher już od 1997 roku nieprzerwanie (przynajmniej raz na dwanaście miesięcy) na własną rękę wymierza sprawiedliwość w kolejnych tomach sensacyjnej serii pisanej przez Lee Childa. W „Strażniku” ten były żandarm wojskowy zyskał sobie drugiego ojca w postaci młodszego brata Lee, Andrew Childa. Powiem tyle: rodzinny pisarski biznes ma się świetnie i oby jak najdłużej dostarczał czytelnikom satysfakcji.
Nakładem Lucky Duck Games Polska została właśnie wydana kooperacyjna gra fabularna „Kroniki zbrodni: 1900”. To połączenie planszówki z możliwościami nowych technologii – niezbędnym elementem gry jest aplikacja, którą łatwo można ściągnąć na telefon. Fanów literatury kryminalnej z pewnością zainteresuje fakt, że autorem scenariusza gry, obok Wojciecha Grajkowskiego, jest Tomasz Konatkowski, twórca serii kryminałów z Adamem Nowakiem w roli głównej.
„Towarzyszu mój” to pierwszy tom trylogii z milicjantem Wasilijem Zajcewem w roli głównej. Julija Jakowlewa przenosi w nim czytelników w lata 30. ubiegłego wieku do Związku Radzieckiego. Akcja dzieje się głównie w Leningradzie, jak przemianowano Petersburg – dawną stolicę carskiej Rosji. Mimo wzniosłego patronatu wodza rewolucji bolszewickiej w mieście panoszy się morderca i trup ściele się gęsto.
Twórczość B.A. Paris to niewątpliwy fenomen na rynku wydawniczym. Tylko polscy czytelnicy kupili już milion jej książek i wcale nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Można się zastanawiać, w czym tkwi ten sukces. Ja jednak zalecałabym przestać rozmyślać i po prostu sięgnąć po „Terapeutkę”. Do rzeczywistości – i to z niechęcią – wrócicie dopiero po zakończeniu lektury, w międzyczasie przeganiając namolnych członków rodziny, którzy poważyli się wam przeszkodzić w lekturze. Tak było w moim przypadku...
Scenarzysta filmowy i telewizyjny Wojciech Nerkowski napisał powieść szpiegowską, którą zadaje kłam obiegowej opinii o tym, że przyzwoite książki tego gatunku mogą wyjść wyłącznie spod pióra doświadczonych oficerów tajnych służb. Autor – przynajmniej oficjalnie – etatem w specsłużbach się nie chwali. „Kryptonim Romeo” zaś dostarcza dreszczyku emocji niczym przygody agenta 007.
Joanna Opiat-Bojarska pisze na ostro, mrocznie i z prawdziwą ikrą. Jeśli jeszcze ktoś sądzi, że soczysta powieść kryminalna, sensacyjna czy thriller to męska domena, po lekturze „Winnego” z pewnością zmieni zdanie, a potem pokłoni się w pas autorce. Zapnijcie pasy i startujcie w pełen czytelniczych emocji rajd.
Najpierw ustalmy kwestie formalne. Otóż „Południca” to chronologicznie pierwszy tom przygód młodego śledczego z Czeskich Budziejowic, Tomáša Volfa, i jego koleżanki po fachu Evy Černej. Choć został wydany jako drugi (po „Przedawnieniu”), zarówno w Polsce, jak i w Czechach. Teraz, skoro już mamy ten wstęp za sobą, mogę wyjaśnić, dlaczego, moim zdaniem, „Południca” to świetny kryminał.
„W zamknięciu” to debiut angielskiej pisarki Kate Simants. Autorka, zanim zajęła się fikcją literacką, przez lata pracowała jako dziennikarka śledcza. Doświadczenia w relacjonowaniu kryminalnych spraw i przedstawianiu tajników pracy policji przed kamerami telewizyjnymi zaowocowały podczas pisania powieści gatunkowych.
Monika Dworak swoją powieścią „Zachowaj to dla siebie” debiutuje w tak popularnym ostatnimi czasy gatunku domestic noir. To historia o rodzinnych sekretach, które prędzej czy później wynurzają się na powierzchnię. I o kłamstwie, od którego nie sposób się uwolnić.